INNE

Czujesz się wykończona, senna? Masz zmęczoną, poszarzałą cerę i beznadziejną fryzurę? Byle co wyprowadza Cię z równowagi? Podpowiemy Ci, jak najszybciej wrócić do formy.

Wiecznie jesteś zmęczona, nie potrafisz się skoncentrować, a spacer po parku kojarzy Ci się z nie lada wyzwaniem. Na dodatek wszystko Cię drażni: bez względu na to, czy jest to dziecko, najbliższa sąsiadka,  czy po prostu świecące prosto w oczy słońce. Lustro też nie jest dla Ciebie łaskawe. Pokazuje podkrążone oczy, bladą skórę, pozbawione blasku, rozczochrane włosy. Nie załamuj się, nie Ty jedna masz takie problemy. Podpowiemy Ci  kilka sprawdzonych sposobów, które pomogą Ci odzyskac dobry humor.


1. Przede wszystkim uśmiechnij się.
Pewnie pomyślisz: „Boże, co za banalna rada!”.  Pewnie słyszałaś ją tysiące razy, ale nie bez powodu. Uśmiech to najprostszy, najskuteczniejszy i najtańszy „poprawiacz” urody i dobrego samopoczucia. Badania przeprowadzane przez psychologów na całym świecie nie pozostawiają wątpliwości: osoba, która wiele się uśmiecha, uchodzi za ładniejszą niż ta, która tego nie robi - wprost promienieje. Uważana jest również za bardziej kobiecą,inteligentną, szczerą, sympatyczną, towarzyską  i godną zaufania. Jeśli nie jest Ci do śmiechu? Nie pzejmuj się. Uśmiechnij się na siłę – to również działa. Choć brzmi to dziwnie, nastrój poprawia nawet... trzymanie ołówka między zębami. Dzieje się tak, ponieważ uniesione (w ten czy inny sposób) kąciki ust wysyłają do mózgu sygnał: „Jest OK”. A on, nie wchodząc w szczegóły, reaguje natychmiast i automatycznie zwiększa produkcję hormonów odpowiedzialnych za dobry nastrój.

2. Jeśli tylko masz na to ochotę - zatańcz.
Pamiętasz scenę tańca z „Pulp Fiction”? Weź przykład z Umy Thurman i daj się poniesć emocjom. Albo po prostu pokaż dziecku, jak się korzysta z hoola-hop, sprawdź, czy jesteś w stanie dotknąć rękami podłogi, czy też rzuć patyk psu sąsiada. Zimą mięśnie rdzewieją, więc na początku pewnie będziesz musiała zmusić je do większego niż zwykle wysiłku. Warto się wtedy przemóc, a szybko poczujesz się jak po energetycznym drinku. Nie masz czasu? Nie wykręcaj się. Jak ustalili amerykańscy badacze, już 10 minut średnio intensywnego wysiłku wystarczy, by poprawić Twój nastrój!

3. Zrób coś innego niż zwykle.
Robienie stale tych samych rzeczy, wypowiadanie tych samych kwestii, chodzenie po tych samych ścieżkach sprawia, że ludzki umysł wyłancza się, a na twarzy ukazuje się wyraz znużenia. Powinnaś coś z tym zrobić.  Przemaluj ścianę w sypialni na jakiś żywy kolor, przymierz kapelusz z wielkim rondem, zrób sobie wagary od domowych obowiązkówi, a od razu poczujesz się jak po weekendzie za miastem. Jeśli jesteś na urlopie wychowawczym, zapisz się na angielski albo zajęcia gimnastyczne dla młodych mam. Pozwoli Ci to się odprężyć, ale również poznasz nowych ludzi, nawiążesz nowe - być może ważne znajomości. Ale najważniejsze jest to, że wreszcieI będziesz mieć powód, żeby przed wyjściem z domu zrobić makijaż i ubrać się staranniej niż zwykle.

4. Naładuj swoje baterie.
Gdy dzień jest krótki, szyszynka przesadza z produkcją melatoniny. Efekt? Stajesz się senna w południe, dręczy Cię uczucie rozbicia, kompletny brak energii. Korzystaj z dobrodziejstw wiosny i lata. Postaraj się nałapać jak najwięcej promieni słonecznych w ciągu dnia. Jeśli pracujesz i nie możesz się wyrwać z biura nawet na pocztę, nadrabiaj zaległości w weekendy, fundując sobie i dziecku długie spacery, a jeszcze lepiej – wyjazdy za miasto na łono natury. Przy okazji dotlenisz się i rozruszasz, co na pewno wyjdzie na dobre skórze i całemu organizmowi.

5. Zrób generalne porządki.
Nie, nie w domu! Ale z cerą i ciałem, które po długiej zimie jest zapewne trochę odwodnione i przesuszone. Na początek cerze przyda się porządne oczyszczanie. Dzięki peelingowi kremy i maseczki będą działać skuteczniej i szybciej się wchłoną. Jeśli masz wrażliwą albo bardzo suchą skórę, użyj peelingu enzymatycznego. Co dalej? To zależy. Jeśli nie jesteś pewna, jaki masz rodzaj cery, wybierz się do kosmetyczki, która ustali to bez problemu i pomoże Ci dobrać najbardziej odpowiednie kosmetyki. Na pewno każdej z nas przyda Ci się dobry krem nawilżający i maseczka regenerująca. Jeśli masz popękane naczynka, usuń je właśnie teraz, by Twoja skóra doszła do siebie, zanim zrobi się naprawdę gorąco. Dbając o twarz, nie zapominaj o szyi i dekolcie – z nieznanych powodów te części ciała są zwykle omijane przy pielęgnacji twarzy, a to poważne zaniedbanie.


Pokazujemy maluchom, jak jeść łyżeczką, mówimy, że nie wolno bić kolegów łopatką. A czego one nas uczą? Oto, co usłyszeliśmy od zaprzyjaźnionych z nami mam.

Spania z otwartym okiem;
Zawsze spałam jak kamień i trudno mnie było dobudzić. Od kiedy zostałam mamą, a szczególnie gdy mała jest chora, budzi mnie nawet najmniejszy szmer. (Kamila)

Tego, że pilne to niekonieczne to samo, co ważne;
Dziś już wiem, że jasełka w przedszkolu są ważniejsze niż najpilniejsze zlecenie w pracy. (Ewa)

Imion bohaterów bajek i marek aut;
Mogę je recytować o każdej porze dnia i nocy. (Magda)

Doceniania prostych przyjemności;
Mimo, iż jestem poważną panią dyrektor w międzynarodowej korporacji, uwielbiam turlać się z synkiem z górki, łapać bańki mydlane i głośno bulgotać, dmuchając w słomkę zanurzoną w szklance z sokiem. Okazało się także, że po mistrzowsku naśladuję odgłosy zwierząt – beczenie owcy w moim wykonaniu to majstersztyk. Gdyby tylko wiedzieli o tym moi podwładni... (Ewa)

Trzymania nerwów na wodzy;
Gdy moje dziecko wpada w tarapaty, staram się zachować zimną krew. Wiem, że tylko w ten sposób mogę mu pomóc. Skąd u mnie tyle zimnej krwi? Sama nie wiem. (Jagoda)

Wrzucania na luz;
Teraz już wiem, że świat się nie zawali z powodu kaszy we włosach, a pozostawienie brudnych naczyń w zlewie nie będzie miało konsekwencji w postaci trzęsienia ziemi. Wreszcie potrafię sobie dać na luz... (Ewa)

Tego, że świat jest fascynujący;
Zawsze chodziłam szybko, nawet wówczas, gdy nie musiałam się spieszyć. Córeczka nauczyła mnie tego, że warto zwolnić i przyjrzeć się otaczającemu światu z większym zainteresowaniem. Ostatnio obserwowałyśmy załadowywanie śmieciarki. (Kamila)

Tego, że wychowywanie dziecka to rozwijające doświadczenie
;
To wielka radość widzieć, jak mały człowiek zaczyna poznawać świat, jak go rozumie, co potrafi go zadziwić, a co jest dla niego oczywiste. (Beata)

Tego, że czas płynie bardzo szybko
;
Wydaje się, że niedawno zostałam mamą, a mój syn już idzie do zerówki - i w dodatku ma już narzeczoną! (Ewa)

Nowych słów
;
„Swoń”, „metylek”, „gabędź” a to tylko niektóre z nich. (Beata)

Robienia kilku rzeczy naraz;
Jestem mistrzynią świata w wykonywaniu wielu czynności naraz:: czytam w wannie, jednocześnie myjąc zęby i słuchając muzyki. Gdy prasuję, trzymam ramieniem telefon,  plotkuję z przyjaciółką, a kątem oka spoglądam w telewizor. (Jagoda)

Lepszej organizacji;
Kiedyś czas przelatywał mi przez palce. Dziś mam tyle zajęć, że nie mogę sobie na to pozwolić. (Jagoda)

Podstaw fizyki;
Mój syn zalewa mnie pytaniami w rodzaju: „Jak działa magnes?”. Chcąc nie chcąc musiałam się szybko dokształcić. (Kasia)

Tego, że można denerwować się i pękać ze śmiechu jednocześnie
;
Na przykład spoglądając na wykonane pastelową kredką kreski na nowym płaszczu. (Iwona)

Patrzenia dalej niż na czubek nosa;
Nie da się ukryć, byłam egoistką. Synek mnie tego oduczył. Wystarczy, że się uśmiechnie, a ja robię dla niego wszystko. (Justyna)

Mówienia „nie”

Zawsze miałam z tym problemy i zgadzałam się niemal na wszystko. Dziś stanowcze „nie” usłyszał mój teść, gdy próbował zapalić przy moim dziecku. (Jagoda)

Zawierania znajomości na ulicy
;
A raczej w piaskownicy. Dziś bez problemu potrafię zagadnąć nieznajomą mamę na placu zabaw czy w parku, choć kiedyś było to dla mnie nie do pomyślenia. W ten właśnie sposób poznałam swoją najlepszą przyjaciółkę! (Jagoda)

Segregowania śmieci;
Kiedyś nie zawracałam sobie tym głowy.  Dziś myślę o tym, że  jeśli wyrzucę byle gdzie plastikową butelkę, to gdy moje dziecko skończy osiemnaście lat te butelki  będą zaśmiecać cały świat ?”


Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego lakarze kładą tak wielki nacisk na zachęcanie mam do karmienia naturalnego?  Przede wszystkim należy wiedzieć, iż  karmienie piersią to inwestycja w zdrowie ale nie tylko dziecka, również w twoje? O najnowszych wynikach badań z tym związanych opowiada dr Katarzyna Raczek-Pakuła.

 Karmić piersią naprawdę warto!  W ten sposób możesz ochronić swojego malca przed infekcjami i alergią, a siebie przed chorobami cywilizacyjnymi. 

Mama już w czasie połogu ma korzyści z podawania dziecku piersi.

Dzieje się tak, gdyż w trakcie karmienia wydziela się więcej oksytocyny, co powoduje obkurczanie się macicy przez co mama szybciej wraca do dobrej kondycji fizycznej.

Kobiety obawiają się tego, że będą miały mniej czasu dla siebie, bo nikt ich nie zastąpi przy karmieniu.
Pod pewnym względem to prawda. Jednak z drugiej strony, jeśli mama zastanawia się, czy karmić piersią, bojąc się nieprzespanych nocy, to warto sprawdzić, jak dużo czasu należy poświęcić na  przygotowanie mleka modyfikowanego. Nocą, gdy dziecko płacze, bo jest głodne, ten czas wydaje się jeszcze jeszcze bardziej wydłużać. Są kobiety, które skarżą się, że nie wysypiają się w czasie laktacji. Badania naukowe wskazują jednak, że mamy karmiące piersią śpią dłużej niż te podające mieszankę! Pytacie dlaczego? Podczas ssania piersi maluszek słyszy bicie serca mamy, które działa na niego kojąco. Dzięki temu szybciej zasypia. Ponadto dzieci karmione piersią również rzadziej chorują. A to właśnie wtedy, gdy malec kaszle, boli go ucho, ma katar, gorączkę mama skarży się na nieprzespane noce. 
Kobiety karmiące naturalnie rzadziej też cierpią na depresję poporodową, a jeśli nawet ją mają, to szybciej potrafią z nią sobie poradzić. Dzieje się tak m.in. dzięki temu, iż mają dobry kontakt z dzieckiem. I są przekonane, że dają mu najlepszy pokarm. 
 
W okresie laktacji należy pamiętać, że nie wolno stosować diet odchudzających. A my chciałybyśmy szybko wrócić do dawnej figury. Co wtedy?

Nie każda kobieta wie, ale to właśnie mamy karmiące piersią wracają do figury znacznie szybciej niż te, które podają dziecku mleko modyfikowane! Na wytwarzanie mleka organizm zużywa dziennie 750 kcal, z czego 500 powinno pochodzić z tego, co mama dodatkowo zjadła; reszta zaś – z tkanki tłuszczowej. Oczywiście karmiąca mama powinna ograniczyć słodycze i zjadane ilości tuczących posiłków. Nie należy również pić gazowanych i słodkich napojów.

W jaki sposób karmienie piersią wpływa na psychikę kobiety?
Ułatwia jej wejście w rolę matki, pozwala na nawiązanie więzi emocjonalnej z dzieckiem. Poprawia nastrój oraz zadowolenie z samej siebie i tego, że stara się dzieku dać to co najlepsze. Z badań wynika, że kobiety karmiące piersią szybciej reagują na potrzeby emocjonalne dziecka oraz lepiej rozpoznają wysyłane przez niego sygnały.
 
Dlaczego więc kobiety rezygnują z piersi?

Przed porodem wiele kobiet chce karmić. Problemem jest to, że później napotykają na trudności, z którymi nie zawsze potrafią sobie poradzić (trudności z przystawieniem dziecka do piersi, zbyt duża, lub zbyt mała ilość pokarmu, bolące- poranione brodawki).
Od kwietnia obowiązują  jednak nowe standardy opieki okołoporodowej. Wszystkie kobiety, które doświadczyły problemów z karmieniem piersią, będą miały zapewnioną pomoc, zarówno w szpitalu, jak i potem w domu. Dzięki temu będzie im znacznie łatwiej przezwyciężyć trudności. Miejmy nadzieję, że więcej mam zacznie karmić naturalniej. Karmienie piersią „opłaca się” również wtedy, gdy mama wraca do pracy, bo może pracować krócej. Przysługują jej dwie półgodzinne przerwy, które można połączyć i wyjść do domu o godzinę wcześniej. Większość pracodawców zna ten przepis i nie robi z niego żadnego problemu. Czasem wystawiam nawet zaświadczenia do pracy, że mama karmi piersią. A ona jest dobrym pracownikiem, bo dzięki temu, że malec mniej choruje, mama rzadziej korzysta ze zwolnień lekarskich z powodu dziecka.

To prawda, że dzięki temu, że teraz karmimy piersią, za 20–30 lat będziemy zdrowsze?
Oczywiscie. To taka polisa na przyszłość. Bardzo ciekawe badania przeprowadzono w ubiegłym roku w USA. Od dawna było wiadomo, że picie mleka mamy chroni dziecko przed chorobami cywilizacyjnymi, m.in. miażdżycą, otyłością. Po trwających 20 lat badaniach okazało się także, że u kobiet, które karmiły dłużej niż dziewięć miesięcy, maleje ryzyko tzw. zespołu metabolicznego. A jest on związany z takimi chorobami, jak miażdżyca, cukrzyca typu 2, czy zawał serca. Karmienie piersią zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi (to nadal najczęstszy nowotwór występujący u kobiet) oraz jajnika. Dzieje się tak dzięki zmianom hormonalnym, do jakich dochodzi w organizmie w czasie karmienia. Chroni też kobiety przed nadciśnieniem, chorobami serca i naczyń. Badania szwedzkich naukowców potwierdziły także, że karmienie piersią dłużej niż 13 miesięcy zmniejsza o połowę ryzyko zachorowania w przyszłości na reumatoidalne zapalenie stawów. Ponadto chroni przed osteoporozą, bo w trakcie karmienia piersią organizm „uczy się” lepszego przyswajania wapnia z pokarmów. Myślę, iż przyda się to każdej z nas!


Odpowiadała: Dr Katarzyna Raczek-Pakuła, pediatra i międzynarodowy konsultant laktacyjny. Pracuje w szpitalu św. Zofii w Warszawie.

Wstecz Nastepny

Nasz wspólny czas – Tata i Ja

Nasz wspólny czas – Tata i Ja

Nasz wspólny czas – Tata i Ja Przełom maja i czerwca to czas wyjątkowy. Jest to czas kiedy swoje święto obchodzą mamy i dzieci, gdyż właśnie wtedy mamy Dzień Matki i...

STREFA TATY

Jak wybrać fotelik?

Jak wybrać fotelik?

Fotelik samochodowy dla dziecka to sprawa bezdyskusyjna. Nie tylko dlatego, że obowiązek jego zamontowania nakładają na nas przepisy o ruchu drogowym, ale w głównej mierze chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci....

STREFA TATY

Jak dobrze mieć córkę

Jak dobrze mieć córkę

Mogłoby się wydawać, że wychowywanie chłopca jest łatwiejsze, niż dziewczynki. Na początku rzeczywiście z dziewczynkami bywa trudno, przyznaję. Niedoświadczonemu tacie czasem trudno jest odczytać sygnały wysyłane przez maleństwo.  Chociaż w...

STREFA TATY

Wstecz Nastepny

12 pomysłów na dobry humor

12 pomysłów na dobry humor

Czujesz się wykończona, senna? Masz zmęczoną, poszarzałą cerę i beznadziejną fryzurę? Byle co wyprowadza Cię z równowagi? Podpowiemy Ci, jak najszybciej wrócić do formy. Wiecznie jesteś zmęczona, nie potrafisz się...

CIEKAWOSTKI

Czego uczą nas dzieci

Czego uczą nas dzieci

Pokazujemy maluchom, jak jeść łyżeczką, mówimy, że nie wolno bić kolegów łopatką. A czego one nas uczą? Oto, co usłyszeliśmy od zaprzyjaźnionych mam. Spania jednym okiem Zawsze spałam jak kamień i...

CIEKAWOSTKI

Karm piersią na zdrowie

Karm piersią na zdrowie

Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego lakarze kładą tak wielki nacisk na zachęcanie mam do karmienia naturalnego?  Przede wszystkim należy wiedzieć, iż  karmienie piersią to inwestycja w zdrowie ale nie tylko...

CIEKAWOSTKI